Historia Patrycji, która skorzystała z 7 kroków Kamili Rowińskiej.

Treść pochodzi z ebooka: „7 Kroków do osiągania ambitnych celów”-Kliknij i Pobierz

„Jedna z moich klientek coachingowych – Patrycja, zgodziła się, abym przytoczyła w tym kursie jej historię. Dziękuję Ci Patrycjo.

Patrycja, pojawiła się u mnie jeszcze podczas moich studiów coachingowych, czyli w 2008r. Na pierwszej sesji, gdy wykonała swoje Koło Życia, wiedziała, że jej aktualne życie, w niewielkim tylko stopniu odzwierciedla życie, o jakim marzy.

Czyli pomiędzy punktem A podróży, a punktem B, do którego chciałaby dojść, jest przepaść. Może nawet dwie przepaście. Mogła oczywiście usiąść w kącie i zacząć płakać, że „ma w życiu zawsze pod górkę i to w przyciasnym berecie”, i że inni to mają szczęście, a Ona to już jest na niebyt skazana i że się nie da, i że nawet jeśli komuś innemu się udało, to jakiś był cud, ale jej to z pewnością się z impasu wyjść nie uda.

Mogła tak zrobić. Wiele osób tak robi, jednak nie Patrycja. Ona postanowiła przejąć odpowiedzialność za to, jak wygląda jej życie. Bo nie jest sztuką, siąść w powozie, oddać lejce komuś innemu i marudzić, że nie dowiózł nas tam, gdzie chcieliśmy.

Sztuką jest nauczyć się powozić, wziąć lejce w swoje ręce, sto razy zabłądzić, jednak ostatecznie dotrzeć do celu. I tak wybrała Patrycja.

Jej sytuacja wyglądała tak, że pracowała na stanowisku, które nijak odpowiadało jej zainteresowaniom, pasji, a nawet wartościom. Mało tego, wciąż obawiała się, że je straci.

Od kilku lat żyła w nieformalnym związku opartym jedynie jak to określiła na „wspólnym kredycie na mieszkanie” i przekonaniu, że i tak nikogo lepszego nie znajdzie, bo w jej wieku (34 lata) to już sami rozwodnicy, albo wieczni chłopcy. Więc lepszy taki, byle jaki mężczyzna, niż żaden.

Poza tym, odkąd okazało się, że cierpi na chorobę, w której leczenie hormonami jest niezbędne, coraz trudniej jest utrzymać wagę i już dawno przekroczyła rozmiar 44, który w jej odczuciu jest granicznym i przy którym żaden mężczyzna na nią nawet nie spojrzy.

Towarzysko – kanapowo – telewizyjny styl życia, jaki prowadziła doprowadził do takiego stanu, że dni tygodnia wyznaczały emisje seriali i weekendowe imprezy. Coraz częściej przyglądając się swojemu życiu widziała pustkę.

Życie, które chciała prowadzić miało być pełne pasji, miłości i sportowych wyzwań. To czego potrzebowała, to wytyczyć cele krótkoterminowe i plan działania, aby dojść do życia, które chce prowadzić.

Miała świadomość, że zajmie jej to około 5 -8 lat.Wiedziała jak wygląda jej punkt A (czyli teraźniejszość) i ustaliłyśmy konkretnie, jak chciałaby, aby wyglądało jej Życie, którego pragnie czyli punkt B.

Spisała dokładnie, co musiałoby się wydarzyć, aby mogła maksymalnie wypełnić przestrzeń pomiędzy tymi punktami A i B (czyli tą przepaść). Wiedziała, że albo będzie robiła to, co dotychczas i jej życie będzie właśnie takie jak dotychczas, albo dokona zmiany!

Zdecydowała się na zmianę. Pomimo tego, że miała świadomość, że będzie się ona wiązała z dyskomfortem.

Wszak rezygnacja z obecnego życia, nawet takiego, które nie spełnia oczekiwań jest wyzwaniem. Kiedy zapytała samą siebie, jakich jest 10 działań, które przybliżą ją do życia, którego pragnie odpowiedziała sobie:

1. Codzienna nauka języka niemieckiego.
2. Codzienne spacery.
3. Codzienne przestrzeganie diety.
4. Codzienne przygotowywanie posiłków na dzień następny do pracy (aby unikać jedzenia fast foodów).
5. Rozwój intelektualny (w związku z rozpoczętymi studiami).
6. 3 razy w tygodniu ćwiczenia z trenerem z płyty na DVD.
7. Codzienne czytanie książek, które wraz z ukończeniem studiów i nauczeniem się języka niemieckiego pozwolą jej zdobyć wiedzę potrzebną do zmiany pracy.
8. 2 razy w tygodniu odwiedziny u Rodziców, aby wesprzeć ich w życiowych zma-ganiach.
9. Raz w miesiącu wyjazd w góry (w lecie rekreacyjne spacery, w zimie narty lub spacery).
10. Raz w miesiącu kino lub teatr.

Towarzystwo, które nie służyło jej rozwojowi, a jedynie plotkarskiemu życiu wymieniła na spacery. Samodzielne, służące zdrowiu, przemyśleniom, poszukiwaniom samej siebie.

Po czasie doszła do etapu, w którym zaczęła podczas spacerów słuchać lekcji niemieckiego, którego marzyła się nauczyć od dawna. Dodatkowo potrzebowała znajomości tego języka, aby móc w perspektywie kilku lat otrzymać pracę, o której marzy.

Weekendowe imprezy zamieniła na studia podyplomowe. Tam prócz nowej wiedzy zyskała nowych znajomych, z których część stała się jej kompanami podczas wypadów w góry.

Po kilku miesiącach dojrzała do decyzji zakończenia dotychczasowego związku i po raz pierwszy od wielu lat odważyła się prowadzić życie w pojedynkę.

Od samego początku Patrycja przejęła odpowiedzialność za swoją wagę. Zaakceptowała fakt, że trudniej jest jej utrzymać wymarzony rozmiar 38, jednak nie zwolniła się z tego powodu z odpowiedzialności za to, co je i za to w jaki sposób dba o swoją figurę.

Zamiast wciąż powtarzać, że hormony nie pozwalają jej utrzymać wagi, zaczęła aktywnie ćwiczyć i troszczyć się o swoją dietę. Już rok temu, czyli w 2011r., po 3 latach pracy z rozmiaru 44 zeszła do rozmiaru 38, który czasami ociera się o 40.

Pewność siebie Partycji, szacunek do samej siebie, poczucie sprawczości i duma z własnych dokonań sprawia, że ta kobieta wprost promienieje. Kiedy spotkałyśmy się na początku 2012r. nie mogłam uwierzyć, że to ta sama Patrycja.

Zmiany, które zaplanowała podczas coachingu wprowadziła w życie. Ukończyła studia, pięknie mówi po niemiecku, podczas górskiej eskapady poznała swojego obecnego narzeczonego, prowadzi swoją własną firmę, w branży, o której zawsze marzyła i żyje pełnią życia.

Pochwaliła się, że już nawet tak jak ja, nie posiada telewizora 🙂

Minęły dopiero 4 lata od czasu, gdy rozpoczęła sesje coachingowe ze mną i postanowiła przejąć nad swoim życiem odpowiedzialność. Czy było jej łatwo? NIE! Było jej bardzo trudno wziąć się za siebie.

Jednak ZROBIŁA TO! I Ty również możesz! Mam nadzieję, że masz już swoją listę działań, które doprowadzą Cię do życia, którego pragniesz.”

Pobierz pełny ebook: „7 Kroków do osiągania ambitnych celów”-Kliknij i Pobierz

Leave a Reply